Portugalię zwiedziłem chcąc przypatrzyć się życiu na prowincji, oraz dla kilku konkretnych celów- katedr romańskich w Evorze i w Lizbonie, klasztoru Templariuszy w Tomarze, a na końcu- sprawdzić czy Lizbona tak samo porywa tętnem jak Palermo czy Katania. Nie udało mi się dotrzeć do położonych na północy obiektów wizygockich, ani położonych w górach kamiennych miejscowości. Byliśmy w połowie lutego, temperatura wahała się między 10 w nocy a 22 stopnie za dnia.

1- południe kraju to miejscowości turystyczne, trochę zabałaganione chaotyczną zabudową- ale akurat to zaleta, czy moze raczej- specyfika. Całość przyjemna bielą ścian, wszechobecnymi glazurkami na ścianach, czystością ulic. W sezonie jednak kraina ta- Algarve, musi być dość męcząca ruchem turystycznym. Cudów architektury nie stwierdziłem, ale miejscowość Olhao, gdzie mieszkaliśmy- to bardzo przyjemne, bezpretensjonalne miasto, połączenie ubóstwa, prostoty, ciasnych uliczek.

na pewno bardzo warto wybrać się na zajmującą kilka godzin piesza wycieczkę w okolicy miasta Lagos. Trasa wiedzie głównie otwartym terenem, więc jest raczej nie do przejścia w lato. Trasa zaliczana jest do najpiękniejszych w świecie

polecam iść od Praia de Marinha na zachód. Najlepsze zejście i miejsce na pobyt pod kolosalnymi nawisami w kolorach jak na obrazkach tamże. Zejście bezpłatne.

warto zejść ze szlaków turystycznych, wejść do portów (na ogół sa dwa osobne- rybackie dla lokalsów i luksusowe z jachtami).

 

po kilku dniach udaliśmy się na północ, unikając autostrad, drogami lokalnymi, by przeciąć Parque Natural do Vale do Guadiana, i dalej na północ. Po wyjechaniu z pasa przybrzeżnego czyli turystycznego okolice pustoszeją, rozpościerają się szerokie horyzonty. Niemal nie ma zabudowań poza zgrupowanymi w małych miejscowościach. Czasami spotyka się miasteczka szalenie malowniczo założone w średniowieczu na wzgórzach, innym razem mija się malutkie wsie z białymi ścianami. Przy jednej z takich wsi stał samotny biały kościółek otoczony winnicami

 

 
 
przykład wszechobecnych elementów glazurowanych

dalej droga wije się między polami wina, lasami korkowca, nielicznymi wsiami, piaszczystymi polami. Bywa że ziemia jest…pomarańczowa.

Miasto Evora stwierdzam że jest bardzo ładne, zamknięte murami, średniowieczne w strukturze, bardzo przyjemne. Piękna katedra romańska, surowa w środku, z pięknymi obrazami, rzeźbami, ołtarzami.

Katedra w Evorze. Dla porządku odnotowuje ogromne podobieństwo do katedry w Lizbonie- flankowana dwiema wieżami, z ciosów kamiennych, z głębokim portalem

2- TOMAR

Jednym z celów wycieczki był klasztor Templariuszy w mieście Tomar- położone między Lizboną na Porto, na wschód. Miasto samo w sobie bardzo ładne, ładnie położone, zadbane.

sam Klasztor położony na wzgórzu, z pięknym widokiem. Sama historia rycerzy tam osiadłych, i ich relacji z Portugalią- są bardzo ciekawie i pięknie świadczą tak o Rycerzach jak i Królach Portugalii. Piękny przykład symbiozy.

Klasztor jest ogromny, ma bardzo skromna fasadę, która od razu skojarzyła mi sie z Escurialem, a co tym idzie- z warszawskim Zamkiem Królewskim. Czyli idea głęboko rozumianej katolickiej zwięzłości-przynajmniej na fasadzie…
jakość wykonania budzi podziw. Delikatnie kolorowe płyty grają z całością.
krużganki otoczone najdelikatniej wykonanymi kolumnami
widok na fragment korytarza z którego wchodziło sie do cel zakonników.
kilka poziomów łączonych licznymi schodami, w tym- pięknie wybudowanymi w spiralnym kształcie

największe wrażenie robi kaplica- zaprojektowana według wzorów które Templariusze zaczerpnęli z kaplicy Grobu Pańskiego. Perła architektury wschodnio-południowego chrześcijaństwa na zachodnim skraju ówczesnej cywilizacji… jest Axis Mundi, malunki od posadzki po zwieńczenie stropu, nastrój mistyki..

w głębi widać wewnętrzną strefę kaplicy- zamkniętą w 8miu filarach łączonych łukami na drugim piętrze
legenda głosi że wysokość międzyfilarowych nisz miała umożliwić uczestnictwo we Mszy zakonników na koniach..

wychodząc z kaplicy podziwiać należy słynne detale „manuelinskie”- forma gotyku z misternymi detalami nawiązującymi do marynistyki, do zwierząt oceanów, i oczywiście- cytaty z Biblii, symbolika władców.

misterny wspornik zbierający gurty
widoczna konstrukcja otworu drzwiowego oraz stropu nad nim
zwieńczenie otworu okiennego- detale marynistyczne
dolny gzyms otworu okiennego- nawiązania do lin
detale zwieńczenia dachu

3- Lizbona

stare miasto położone jest na wzgórzach

dzielnica pomiędzy Starówką a rzeką- ichnie „Powiśle”- pełniło podobną funkcję, i wciąż ma weselszy charakter

równo ćwierć wieku temu w Lizbonie wystawiono Expo. Obecnie jest tam dzielnica mieszkalna, miejsce modne i cenione.

poniżej (moje) zdjęcia z dworca, autorstwa architekta Santiago Calatravy

Katedra

Obiekt jest ukryty w średniowiecznej zabudowie, wyjeżdża się na niego nagle tramwajem- zupełnie jak na Panteon w Rzymie- z zaskoczenia. Obiekt romański, monumentalny w środku, obronny (posiada otwory strzelnicze, wieże obronne z blankami)

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie lis-712x1024.jpg

 

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie L3-1024x768.jpg
podobnie jak w Evorze- nawa główna bardzo smukła, z silnym podziałem na piętra i wystającymi ze ścian filarami. Ściany niezdobne. Sklepienie kolebkowe. Kościół posiada dobudowane w gotyku obejście dookoła prezbiterium
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie L5-1024x768.jpg
ogromna rozeta, dostępna z „westwerku”
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie L4-1024x784.jpg